BFG nie ochroni twoich depozytów w bankach w przypadku kryzysu finansowego

stos banknotów, 100 złotych, 50, gwarancja, depozyt, środki pieniężneCzym zajmuje się BFG?

Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) pełni istotną role w utrzymaniu stabilności systemu finansowego. Gdyż oprócz pobocznych zadań takich jak gromadzenie i analizowanie informacji o bankach, kasach i firmach inwestycyjnych, opracowywaniu analiz i prognoz, uczestnictwie w pracach Komitetu Stabilności Finansowej, podmiot ten odpowiedzialny jest za gwarantowanie środków pieniężnych w bankach i kasach. Jak zapewne prawie wszyscy wiemy limit gwarancji wynosi 100 tys. euro dla pojedynczego podmiotu (z różnymi nieistotnymi odstępstwami). Środki te po przewalutowaniu powinny być zwrócone deponentowi upadającego podmiotu w ciągu siedmiu dni roboczych.

Gwarancja równowartości 100 tys. euro dla deponentów

Przedstawiony limit gwarancyjny wynoszący 100 tys. euro w Polsce może wydawać się bardzo wysoki, wręcz abstrakcyjny dla większości społeczeństwa. Wynika to jednak z faktu, że jest on taki sam w całej Unii Europejskiej. Spowodowane jest to tym, iż w przeszłości poszczególne kraje wabiły do siebie deponentów z innych państw obiecując wysokie limity gwarancyjne. Dając tym samym fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Takie niekontrolowane przepływy mogły zachwiać stabilnością sektorów bankowych poszczególnych państw oraz były niezrozumiałe dla obywateli, więc je ujednolicono.

Takie proste posunięcie wydawało się początkowo bardzo rozsądne, pociągnęło za sobą jednak nieprzewidziane konsekwencje. Deponenci przestali zawracać sobie głowę sprawdzaniem, czy podmiot któremu powierzają środki finansowe jest wiarygodny i posiada dobra kondycje finansową. Tylko po prosty zaczęli przenosić środki do tej instytucji finansowej (dla przypomnienia według ustawy Prawo bankowe bank nie jest instytucją finansową, ale to kwestia definicji), która oferuje większe korzyści, niezależnie od związanego z tym ryzykiem. Ich środki i tak są przecież chronione na równych zasadach. Zjawisko to może powodować niekontrolowany wzrost sumy bilansowej instytucji finansowych w bardzo złej kondycji finansowej, szczególnie tuż przed ich upadkiem.

Czy BFG zawsze ochroni twoje oszczędności?

W latach 1995-2016 BFG wypłacił środki gwarantowane 103 razy. W okresie tym upadło bowiem 5 banków komercyjnych, 91 banków spółdzielczych i 7 spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK-ów). Największe nasilenie spełnienia warunków gwarancji w danym okresie miało miejsce na jego początku, kiedy limit gwarancyjny wynosił zaledwie 3000 ecu. W ostatnich latach pomimo kilku upadłości, w mediach szeroko omawiane były tylko dwa przypadki, a mianowicie ogłoszenie upadłości przez SKOK Wołomin (05.02.2015) oraz SK Bank (30.12.2015). Za każdym razem były to jednak płotki, instytucje finansowe bez większego znaczenia na stabilność systemu finansowego w naszym kraju.

A co by było gdyby upadł duży bank? Mieli byśmy bardzo poważny problem. Suma bilansowa BFG wynosił według raportu tej instytucji na dzień 31.12.2016 14.352.539.226,79 złotych. Do tych czternastu miliardów, które można by spożytkować na wypłatę kwot gwarantowanych należy dodać środki przechowywane w bankach, i uruchamiane wyłącznie w sytuacji upadłości jakieś instytucji finansowej, objętej gwarancjami BFG. Utrata tych środków poważnie zachwiałaby jednak płynnością całego sektora bankowego. A zyskana w ten sposób kwota i tak nie wystarczy na wypłatę środków gwarantowanych w przypadku jednoczesnej upadłości kilku największych banków komercyjnych w naszym kraju (z pierwszej piątki, może dziesiątki pod względem wielkości sumy bilansowej). Są one po prostu zbyt duże. A może to zgromadzone w BFG środki są za małe?

Nie od dziś wiadomo, że zamrożenie środków w bezpiecznych aktywach przynosi bezpieczny, ale niski zysk. Banki niechętnie zatem godzą się na przekazywanie wysokich kwot składek do BFG lub zamrażanie środków na wypłaty w obligacjach, gdyż znacząco obniża to ich rentowność. Z tego prostego powodu BFG jest niedofinansowany, i nie może wykonywać swojej podstawowej funkcji w niektórych warunkach. Podobna sytuacja występuje jednak we wszystkich tego typu instytucjach w UE. Na ich tle poziom środków zgromadzonych przez BFG w porównaniu do sumy depozytów w bankach i kasach wcale nie wygląda tak źle, wręcz przeciwnie współczynnik ten dla BFG jest jednym z najwyższych.

Co się zatem może stać w przypadku kryzysu finansowego?

Polski sektor bankowy jest obecnie stabilny, z sektorem SKOK-ów jest gorzej, ale nie tragicznie, kryzys finansowy do naszego kraju może jednak  przedostać się z zewnątrz, na zasadzie „zarażenia”. Zatem jeżeli jakieś ważnej systemowo instytucji finansowej będzie groziła upadłość, trzeba będzie ją ratować, gdyż BFG nie będzie mógł wypłacić gwarantowanych depozytów. Żadna włada nie pozwoli, aby to za jej kadencji doszło do takiej sytuacji. Społeczeństwo, któremu obiecywano, że środki zdeponowane w bankach i kasach są bezpieczne nie może się dowiedzieć, że nie do końca jest to prawdą. Gwarancje BFG są dobrym rozwiązaniem na spokojne czasy (przypadkowe upadłości niedużych banków lub SKOK-ów), nie sprawdzają się jednak w okresie kryzysu finansowego.

Zatem podsumowując, jeżeli nadejdzie kolejny kryzys finansowy BFG nie ochroni twoich depozytów. Podmiot ten nie może zagwarantować, iż otrzymasz pieniądze zdeponowane w banku. W sytuacji kryzysowej wyłącznie interwencja organów państwa wobec konkretnej instytucji finansowej, tak aby przywrócić jej stabilność i uchronić przed upadkiem może być dla ciebie ratunkiem. O tym wszystkim wiadomo od dawna. Nikt jednak nic z tym nie robi. Jakiekolwiek działania byłyby bowiem zbyt kosztowne finansowo lub politycznie. I tak to wszystko na razie się kręci, a jak coś się stanie, to wybuchnie wielka afera i dopiero wtedy rozpocznie się szukanie winnych.

Po ostatnim kryzysie finansowym, kiedy to ratowano instytucje finansowe z budżetów poszczególnych państw podniosły się głosy oburzenia (zresztą słuszne), dlaczego to społeczeństwo ma płacić za chciwość bankierów? Wymyślono więc „uporządkowaną likwidację banku”, według założeń w pierwszej kolejności to właściciele kapitału mieli ponieść konsekwencje nierozsądnych działań, a jeżeli to będzie konieczne również pozostałe powiązane podmioty, w tym deponenci, którzy nie sprawdzili czy powierzają swoje środki wiarygodnej instytucji. Czy to działa? Nie wiadomo. Jest to nowe, niesprawdzone rozwiązanie, obserwując jednak sytuację sektorów bankowych w poszczególnych państwach (np. Włoszech) zapewne wkrótce się dowiemy. Więcej o przymusowej restrukturyzacji można dowiedzieć się na stronie BFG lub bezpośrednio z odpowiedniej ustawy implementującej do naszego porządku prawnego dyrektywę unijną. Miłej lektury.