Fałszywa złotówka wygrywa ze złotym i poprawną polszczyzną

FAŁSZYWA, ZŁOTÓWKA, NISZCZENIE, ZŁOTÓWKI, WALUTA

Ponarzekajmy na dewastowanie złotego przez złotówkę

Oficjalną, podstawową jednostką monetarną w naszym kraju jest złoty, a jego setną częścią jest grosz. Dlaczego więc tak często w odniesieniu do rodzimej waluty spotykamy się z kolokwialnym, błędnym określeniem złotówka? Nie są to bowiem synonimy.

Zjawisko to można próbować wyjaśnić historycznymi aspektami związanymi z krajową walutą, kiedy to rzeczywiście funkcjonowała złotówka. Było to jednak dawna i nie oszukujmy się, że praktycznie nikt z nas o tym nie wiem. Winę za to sytuację należy przypisać więc ludzkiej niedbałości o język ojczysty i mediom, które przestają dbać nie tylko o rzetelność informacji, ale też formę ich przekazywania. Ile bowiem razy słyszeliśmy w telewizji, czytaliśmy w gazetach i internecie, że złotówka się wzmacnia lub złotówka jest najgorszą walutą.

Nawet czołowi ekonomiści, finansiści o politykach niewspominająca szastają złotówką na lewo i prawo, utrwalając w społeczeństwie prawdopodobnie nie do końca świadomie złe wzorce. Doskonałym przykładem jest jedna z zasad związana z świadczeniami rodzinnymi ochrzczona potocznie nazwą „złotówka za złotówkę”. Taki skrót myślowy doskonale oddaje ideę zapowiedzianą w przemówieniu programowym (expose) ówczesnej premier Ewy Kopacz, lecz jest kaleczeniem polskiego języka.

Walka ze złotówką trwa i trwać będzie, lecz zwycięstwo może nie nastąpić

Wielu spośród nas zwroty typu w cudzysłowiu, wziąść, włanczam, z dużej litery, pierszy, cofać do tyłu sprawiają mentalny ból. Niewielu jednak jest na tyle odważnych, aby zwrócić innym uwagę i poprawić ich wypowiedź, gdyż jest to „źle odbierane”. Sytuacje takie jednak się zdarzają i nie chodzi tu na myśli tylko internetowych pieniaczy, którzy lubują się w wytykaniu błędów innym, ale też normalnych ludzi.

O złotego zaś praktycznie nikt się troszczy. Został on porzucony i uznany za straconego. Złoty nie zniknie oczywiści z języka polskiego całkowicie, w niektórych sytuacjach użycie tego wyrazu jest bowiem najłatwiejszą opcją. W każdym innym przypadku jednak fałszywa złotówka rozprzestrzenia się jak wirus, roznoszony przez leniwy tłum, któremu wszystko jedno.

Do walki ze złotówkową plagą staję tylko nieliczni straceńcy, językoznawcy, poloniści pasjonaci i niektórzy profesorowie uczelni ekonomicznych. Wiedzą oni jednak, że ich starania są odbierane przez innych niezastanawiających się nawet czy powinno powiedzieć się złotówka, czy złoty jako syzyfowa praca.