Koniec przedstawienia. PZU przejmuje Bank Pekao. Można się rozejść.

pieniądze bank rękaRepolonizacja banków stała się faktem

Zapewne większość z nas słyszała w ostatnich czasach, że PZU kupił Alior Bank, a następnie za jego pośrednictwem także Bank BPH oraz Meritum Bank. Transakcje te były dosyć medialne ze względu na zapowiadaną przez rząd repolonizację banków w Polsce. Prawdziwe zainteresowanie wzbudzała jednak kwestia drugiego co do wielkości banku w Polsce czyli Banku Pekao, kontrolowanego przez włoską grupę UniCredit.

Na rynku powstawały niezliczone ilości analiz, komentarzy i hipotez odnośnie tej gigantycznej na nasze warunki transakcji. Przedstawienie to dobiega jednak końca, gdyż pojawił się oficjalny komunikat, że PZU razem z Polskim Funduszem Rozwoju (PFR) pomyśle zakończyły negocjacje z obecnymi właścicielami Pekao.

Najistotniejsze warunku transakcji

Obecnie UniCredit posiada 40,1 procent polskiego banku, po planowanej transakcji 20 procent ma przypaść PZU, 12,8 procent PFR, a obecnym właścicielom pozostanie 7,3 procent, które docelowo także mają zostać zbyte. Wartość transakcji ma wynieść 10,6 mld zł, narodowy ubezpieczyciel będzie musiał wyłożyć 6,46 mld zł, a resztę, czyli 4,14 mld zł powołany przez obecną partię rządzącą Polski Fundusz Rozwoju. Podmiot powołany w celu wspierania i stabilizacji poprzez kompleksowe działania polskiego rynku finansowego.

Wartość jednej akcji została ustalona na 123 zł, czyli na poziomie zbliżonym do obecnej ceny kształtującej się na GPW. Nie obserwujemy więc znacznej premii za przejęcie kontroli na podmiotem, spowodowane jest to w dużej mierze sytuacją finansową UniCredit.

Wskaźnik ceny w stosunku do wartości księgowej planowanego przejęcia wynosi około 1,3 i jest zbliżony do tego uzyskanego podczas przejęcia Banku BGŻ przez BNP Paribas (wynoszącego 1,2). Znacznie jednak odbiega od transakcji z przed kilku lat, kiedy to hiszpański Santander przejmował Bank BZWBK przy cenie oznaczającej P/BV na poziomie około 2,5. Perspektywy rozwoju sektora bankowego w tamtym okresie były jednak dużo lepsze.

Czy grozi nam spadek konkurencji w polskim sektorze bankowym?

Omawiane porozumienie będzie realizowane na przestrzeni kilkunastu miesięcy i może w pewnym sensie przypominać „połykanie słonia przez węża”, kapitalizacja PZU jest bowiem niższa niż Banku Pekao. Po jej zakończeniu PZU stanie się jedną z wiodących instytucji finansowych w Europie Środkowej.

Warto zauważyć, że zgodnie ze światowymi trendami również w Polsce udział kilku największych banków w wartości posiadanych kapitałów oraz wartości udzielanych kredytów ciągle rośnie. Proces ten w znacznym stopniu może ograniczyć konkurencję, skutkując oczywiście wzrostem kosztów dla klientów tych instytucji. To ryzyko jest szczególnie istotne jeżeli weżniemy pod uwagę, że dwa największe banki w kraju będą kontrolowane przez jednego właściciela, Skarb Państwa. Z decyzjami tego podmiotu będą musiały się więc liczyć inne instytucje finansowe, zawsze bardziej skłonne do podwyżek opłat niż ich obniżania.

Kolejne przedstawienie czas zacząć

Na wstępie zostało wspomniane, że PZU posiada już jeden duży bank, a mianowicie Aliora. Pojawia się więc pytanie, czy obydwa podmioty zostaną ze sobą połączone czy będą funkcjonować niezależnie, a jedynym elementem wspólnym będzie właściciel oraz oferowanie w swoich placówkach produktów ubezpieczeniowych PZU w ramach bancassurance.

Problem ten nie będzie tak popularny jak samo przejęcie Pekao, lecz przy braku innych większych transakcji w najbliższym okresie również on będzie szeroko omawiany w mediach poświęconych szeroko rozumianym finansom.