Nie ufam im, ale mimo to nie dam szansy innym

pomoc, dłoń, wspieranie, zaufanie, szansa, inni, nadzieja, młodzi

Im, czyli komu?

Są w naszym kraju osoby, których nie lubimy, którymi gardzimy, krytykujemy kiedy tylko to możliwe, a mimo to w dziwny sposób nie możemy bez nich żyć i ciągle większość z nas pragnie, aby się one nie zmieniły. Do powyższego opisu pasują różne grupy społeczne, czy zawodowe, ale ten wpis zostanie poświęcony tym, o których prawdopodobnie pomyśleliśmy jako pierwszych, czyli politykach.

Politykach, którym nie ufamy, gdyż nasz oszukują. Nie zawsze jednak wynika to z ich celowego działania, czasami po prostu z nieświadomości lub naiwności, są bowiem na tym świecie dobrzy politycy. Wielu spośród nich chce zbawić świat, uważa, że zna receptę jak wszystko naprawić. Część z nich ma może nawet rację, lecz nigdy się o tym nie dowiemy, gdyż takich idealistów zawsze pokonuje szara rzeczywistość. Odbierająca im stopniowo wszystko co w nich najlepsze i degradując do poziomu reszty klasy politycznej. Jak długo bowiem można się starać, narażając się innym kolega po fachu, bez wsparcia i zainteresowania społeczeństwa.

Najgorsi są jednak działacze partyjni, którzy nigdy nie mieli ideałów, ściągający tych dobrych na dno i oszukujący nas (obywateli) dla zasady, aby tylko osiągnąć zamierzony efekt. Dla takich ludzi osobisty cel jest najważniejszy i każde metody, aby go osiągnąć są dobre, a kłamstwo wcale nie jest spośród nich najgorszym. Ta garstka czarnych owiec, o których ciągle mówią media przy okazji różnych afer psuje reputacje wszystkim, a mimo to ma rzesze zwolenników zdobytych zgodnie z zasadą „nie ważne jak mówią, ważne że mówią”.

W pewnym sensie sami jesteśmy temu winni

Musimy być jednak szczerzy i przyznać się, że sami wyhodowaliśmy sobie tego „pasożyta”, nie możemy zawsze zwalać winy na większość, gdyż często sami jesteśmy w tej większości. Przestańmy w końcu pozwalać, aby o naszych głosach w czasie wyborów decydowały emocje, działające na korzyść kilku złych polityków głównie z większych partii. Jeżeli poświęcimy trochę czasu, przemyślimy kilka kwestii na pewno dojdziemy do słusznych wniosków i wybierzemy dobrych przedstawicieli narodu istniejących zarówno w małych, nieznaczących partiach jak i tych wielkich, kreujących wizerunek całej grupie społecznej.

Czasami trzeba zaryzykować

Strach jest naszą podstawową cechą pierwotną, towarzyszącą nam od początku naszych dziejów. Chroni on nas przed różnymi zagrożeniami, sprawiając jednak czasami, że stajemy się zbyt asekuracyjni i nie dostrzegamy tego, jak niszczy wszystko wokół nas.

W poprzednim wpisie wspominane było, że nie głosujemy na małe partie, gdyż ich nie znamy oraz że media wmówiły nam, iż głosując na nie lub oddając głos nieważny zmarnujemy swoje prawo głosu, co jest nieprawdą. Propaganda ta skutkuje jednak tym, że boimy się przedstawicieli małych partii. Nie ufamy im, gdyż ich nie znamy i oczekujemy, że prawdopodobnie będą tak sami źli jak obecna ekipa rządząca, a wolimy wroga, którego znamy, z którym się już oswoiliśmy. Nie chcemy ryzykować, jednak dla dobra kraju musimy to zrobić i dać szanse nowym polityką, budzących w nas strach. Zgniłe kompromisy trwające od lat rzadko bowiem prowadzą do czegoś dobrego.

Pozostałe wpisy z cyklu:
Warto oddać głos nieważny
2 Konieczność wyboru mniejszego zła i pomijanie małych partii
3 Jak prawidłowo oddać głos nieważny