Polityczna rozgrywka rocznicą Powstania Warszawskiego

Antoni Macierewicz

Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17 (tzw. Godzina ,,W”), w wyniku braku odpowiedniego wyposażenia i nieudzielenia wsparcia powstańcom przez odziały ZSRR zakończyło się niepowodzeniem. Zawieszenie broni między okupującym Warszawę wojskami niemieckimi, a walecznymi oddziałami polskimi nastąpiło 2 października.

Już za dwa tygodnie obchodzić będziemy 72 rocznicę wybuchu tego zbrojnego wystąpienia przeciwko okupantowi. Tegoroczne uroczystość rocznicowe budzą jednak niepotrzebne kontrowersje już teraz. Wszystko za sprawą decyzji ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, który ogłosił, że wszystkim asystą wojskowym będzie towarzyszyło odczytanie apelu smoleńskiego.

Oczywiście praktycznie nikt nie sprzeciwia się samemu czczeniu poległych w katastrofie lotniczej w Smoleńsku, lecz faktowi wiązania pamięci ofiar tamtego wypadku z innymi ważnymi dla naszego narodu uroczystościami.

Przed trudnym dylematem postawione zostały władze Warszawy organizujące w porozumieniu z związkami kombatanckimi obchody Powstania Warszawskiego. Pierwsza opcja zakładała zgodę na odczytanie przez asystę wojskowa apelu smoleńskiego i niejako zrównanie go z apelem poległych. Druga natomiast całkowitą rezygnacje z tradycyjnego uczestnictwa żołnierzy w obchodach rocznicowych.

Obydwa warianty budziły wiele wątpliwości, dlatego organizacje kombatanckie za pośrednictwem władz miasta wystosowały do ministra obrony list, w którym zawarto kompromisowe wyjście z sytuacji. Na wstępie podziękowano za zgodę ministra na udział asysku honorowej wojska w obchodach, jednocześnie zaznaczając, że apel poległych zostanie odczytany nie przez żołnierza, lecz przez kombatanta lub inną osobę do tego wskazaną. Taki zabieg ma doprowadzić do nieodczytania apelu smoleńskiego. Kombatanci zaznaczają, że jeśli minister nie wyrazi zgody na proponowane warunki, mogą całkowicie zrezygnować z asysty wojska. (list, do którego dotarł TVN)

Tylko kombatantów żal

Wielu polaków poległo podczas Powstania Warszawskiego, wielu też nie doczekało wolnej polski, kiedy została zaledwie garstka ludzi uczestnicząca w Powstaniu Warszawskim serwuje się im tak okropną sytuację. Wymaga się od kombatantów, żeby w rocznicę tamtych wydarzeń, w dniu który został przeznaczony na chwilę zadumy, oddania czci poległym towarzyszą broni, przyjaciołom obchody zostało zakłócone przez polityczne zmagania. Kombatanci znieśli wiele, są twardymi ludźmi, właśnie dlatego na pewno postarają się żeby nie doszło do profanacji tego szczególnego dnia, przez buczenie, okrzyki jak to miało miały podczas rocznicy Czerwca 56.