Polska była mistrzem Europy w piłce nożnej, przez 8 dni

Dzień 3

Początek trzeciego dnia po historycznym sukcesie wielu obywateli rozpoczęło w środku nocy od konsumpcji kolejnego kieliszka lub szklanki słodkiej radości. Ci, którzy zachowali odpowiedni umiar w czasie świętowania o godzinie 14 mogli obejrzeć niezyskaną transmisję – wspólny obiad zawodników z politykami. Wśród polityków obecni byli przedstawiciele partii opozycyjnych, zaproszeni przez premiera dominującej partii, w takiej chwili nie można było nikogo wykluczać.

Dzień 4

Kolejnego dnia miały miejsce liczne marsze, nie obeszło się jednak bez nieprzewidzianych incydentów. W Warszawie trasę marszu zablokowali uzbrojeni antyglobaliści i pacyfiści z całego świata ciągle demonstrujący przeciwko odbywającemu się niedawno szczytowi NATO. Przerwanie pochodu rozentuzjazmowanego tłumu nie było jednak zbyt rozsądnym pomysłem. Momentalnie z tłumu wyłonili się młodzieńcy po chemioterapii, którzy zaczęli w obronie własnej wykorzystywać trąbki i drzewce od flag do naruszenia nietykalności cielesnej demonstrantów.

Nadzorujące marsz odziały policji, nie mogły pozostać obojętne na zaistniałą sytuację. Kiedy zwarte szyki funkcjonariuszy policji rozpoczęły imponującą szarże na przeważającego liczebnie wroga, maszerujące odziały spowolniły atak by móc podziwiać galop powstałej formacji. W chwili spotkania się stróżów prawa z maszerującymi dało się słyszeć donośne okrzyki ,,bracia załóżcie flagi na drzewce i kontynuujcie świętowanie, my się tym zajmiemy”. Chwilę później uczestnicy pochodu ruszyli dalej. Policja natomiast rozpoczęła pacyfikację demonstrantów, jeszcze nigdy czynność ta nie sprawiała strużą porządku publicznego tyle radości. Wszędzie dało się ujrzeć radosne wyrazy twarzy, a z oddali słychać było wiwaty i pochwały na cześć policjantów. Dobrze wiedzieć, że nasze podatki nie idą na marne.

Dzień 5

buddhists-458936Dzień piąty ustanowiono dniem fryzury ,,Na Pazdana”. Przed zakładami fryzjerskimi ustawiały się długie kolejki klientów, przeważali mężczyźni, jednak dało się ujrzeć także kobiety również chcące uczcić tę podniosłą chwilę. Media z całego świata od rana pokazywały liczne kilkudziesięcioosobowe grupy naszych rodaków obciętych na łyso. Wieczorem zaś nowa moda rozprzestrzeniła się w innych państwach. Wszystkie portale społecznościowe zaczęły przeżywać oblężenie związane z transferem setek tysięcy nowych zdjęć, przesyłanych przez osoby chcących pochwalić się nowym fryzem.

Hasło przyświecające naszej reprezentacji i kibicom we Francji czyli ,,Łączy nas piłka” nabrało nowego znaczenia, kiedy nasi politycy ogłosili narodowe zjednoczenie. Początkowy sceptycyzm szybko ustąpił, kiedy na wspólnej konferencji szefów partii politycznych ogłoszono porozumienia w wielu istotnych kwestiach. Dzięki naszej narodowej reprezentacji piłkarskiej udało się wypracować kompromis w sprawie trybunału konstytucyjnego, obniżenia podatków os osób fizycznych, planu restrukturyzacji górnictwa, metod poprawy sytuacji służby zdrowia, podatku od sklepów wielkopowierzchniowych, a nawet zmiany konstytucji.

Dzień 6

Pierwsza sobota po zdobyciu mistrzostwa europy różniła się od wszystkich innych sobót w ciągu roku. Żaden obywatel nie myślał o sobie, tylko o ojczyźnie, każdy zrezygnował ze swoich planów takich jak dłuższy sen, wyjazd nad morze, czy zadbanie o własną urodę.

Rozpoczęła się wielka akcja związana z pracami społecznymi, miliony ludzi wyszły na ulice. Oczywiście nikt nie zbuduje tysięcy kilometrów autostrad w jeden dzień, gdyż wymaga to odpowiedniej technologi oraz sprzętu. Wykonano jednak niezliczone czynności poprawiające warunki życia w naszym kraju. Odrestaurowano podupadające pod względem technicznym zabytki (wśród, których było 5 zamków, 63 pałaców, 68 kościołów, 412 sierocinców, 512 domów opieki), wymalowano na wszystkich drogach nowe pasy i zasypano dziury, posadzono tysiące nowych drzew, uprzątnięto śmieci z lasów, zbudowano prowizoryczne domy dla bezdomnych, adoptowano ponad połowę zwierząt ze schronisk, i to wszystko przed południem. Po obiedzie i popołudniowej kawie wznowiono pracę, nie sposób wymienić wszystkich dokonać, lecz na szczególną uwagę zasługuje wykopanie głębokiego rowu od gazoportu w Świnoujściu do Zakopanego, w którym ma spocząć przyszły gazociąg.

Dzień 7

Niedziela dzień odpoczynku. Czas przemyśleń. Kryzys.

7 dnia zaczęło coś do nas docierać, że dokonaliśmy niezwykłych czynów. Wydarzenia ostatniego tygodnia były heroiczne, niepowtarzalne i zapewne nigdy się już nie powtórzą. To oznaczało, że na poziomie jednostki jak i narodu osiągnęliśmy już szczyt, życie straciło sens. W całym kraju panowała piękna pogoda, politycy prawili sobie komplementy, PKB wzrosło o 4%, mieliśmy świetną reprezentację w piłce nożnej, wszędzie na ulicach było pełno szczęśliwych ludzi, SZCZĘŚLIWYCH POLAKÓW, którzy nie mogli narzekać na nic wartego uwagi.

Taka sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność, groziło to niespotykaną dotąd katastrofą dla całego świata, nie będę się wdawał w szczegóły, uwieźcie, trzeba było działać szybko. Nie był to pojedynczy osąd, lecz głos całego narodu. Z całego świata ściągnięto specjalistów, naukowców z różnych dziedzin by jakość przeciwdziałać nieuniknionemu, zbliżającemu się kryzysowi. Podczas debaty zwyciężył projekt zbudowania wehikułu czasu, zaproponowany przez nieznanego, znudzonego swoją pracą urzędnika z Mazowsza Waldemara Gonski, o którym zapewne nie słyszeliście, ale na pewno jeszcze usłyszycie. Tak powstał projekt ,,Piłkooczyszczenie”

Dzień 8. Realizacja projektu ,,Piłkooczyszczenie”

Budowa wehikułu czasu była łatwiejsza niż się wydawała. Początkowo naukowcy, głównie fizycy twierdzili, że jest to niemożliwe. Zmiana zdania nastąpiła, kiedy zaoferowano im 40 trylionów dolarów, pozwoliło to skrócić czas oczekiwania 18 godzin. Pierwszym podróżnikiem w czasie oczywiście miał być jakiś bohater narodowy, czyli któryś z piłkarzy. Większość wycofała się jednak po usłyszeniu szczegółów i możliwych komplikacjach. Ograniczenia techniczne wymuszały specyficzne warunki. Podróżnik musiał nago przyjąć odpowiednią formę z wiadomością wetkniętą w miejsce, o którym tutaj nie wspomniemy. Podróż mężczyzny poza standardowymi zagrożeniami takimi jak śmierć czy kalectwo, niosła dodatkowe zagrożenie – zmniejszenie męskości, dlatego w razie zaistnienia tej najgorszej opcji miał on mieć kapsułkę z trucizną, którą mógł by łatwo przegryźć i zakończyć cierpienie.

Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Koniec świata rozpoczął się zbyt szybko, nikt spośród 6 mężczyzn i 5 kobiet wytypowanych do tego zadania nie zdążył na czas. Ochotnika wybrano wiec w jedyny słuszny sposób poprzez losowanie. Szczęśliwie nieszczęśliwym zwycięzcom został autor projektu Waldemar Gonska, był to początek jego niezwykłej przygody, ale o tym innym razem. Naszemu podróżnikowi w czasie udało się dotrzeć dopiero na 6 mecz naszej reprezentacji z Portugalią. Wytłumaczenie całej sytuacji odpowiednim osobą było co najmniej trudne, pomogła dopiero interwencja prezydenta, który rozpoznał swój podpis na wiadomości wyciągniętej z głębi autora całego projektu.

Pierwszy całą sytuację poznał trener, nie mógł on jednak podjąć decyzji za cały zespół odpuszczając mecz. Wiadomość stopniowo przekazywano kolejnym zawodnikom, którzy z niedowierzaniem przyjmowali te wieści, wola walka i troska o zaufanie kibiców niepozwalana im grać źle. Informacje nie dotarły jednak do wszystkich, niektórzy dowiedzieli się dopiero po meczu. Tak jak Łukasz Fabiański, który w dobrze nam znanym emocjonalnym wystąpieniu po meczu mówił, że niezdołań pomóc drużynie, w tym wypadu drużyną był cały kraj. Ostatecznie ciężar odpowiedzialności na siebie wziął Kuba Błaszczykowski, który otrzymał jakże piękną poetycką indywidualną wiadomość z przyszłości brzmiącą ,,Kuba, k***a nie rób tego”, właśnie dlatego spudłował karnego.

W ten oto sposób został on bohaterem całego świata, lecz nikt miał się o tym nie dowiedzieć. Przekażcie tę wiadomość dalej niech wszyscy dowiedzą się co się wydarzyło i do czego jesteśmy zdolni współdziałając ze sobą.