Praca więźniów: resocjalizacja, czy droga do niewolnictwa?

Działanie takie ma być rekompensatą dla państwa, a tym samym społeczeństwa za koszty ponoszone na utrzymanie pensjonariusza zakładu karnego, które według Wiceministra Sprawiedliwości Patryka Jaki wynoszą średnio 3150 zł miesięcznie za każdego osadzonego.

Istnieje tylko jeden mały problem jak skłonić więźniów do darmowej pracy, jak zwykle można próbować dokonać tego po dobroci, lub siłą.

workers-535533Powyżej zaznaczone było, że niektórzy osadzeni się nudzą i dla urozmaicenia dnia podjęli by nawet darmową pracę, jest to jednak mniejszość. Większość tak jak ma to miejsce poza zakładem karnym nie jest jednak zainteresowana wolontariatem, więźniowie to nie studenci, którzy godzą się na darmowe praktyki tylko po to by mieć co wpisać do CV, lub pochwalić się rodzicom. W tym wypadku potrzeba większej motywacji.

Motywacja może być zarówno pozytywna jak i negatywna. Omówmy to na przykładzie dostępu do telewizora. Załóżmy że więzień może dziennie oglądać telewizję 2 godziny, plus godzinę za każde przepracowane 2 godziny. W tym wariancie osoba jest nagradzana za wysiłek.

W drugim wariancie skazany może oglądać telewizję przez 6 godzin dziennie, ale musi przepracować 8 godzin, a za każdą nieprzepracowaną godzinę jest odpowiednio karany. Jeśli natomiast długotrwale nie wykonuje normy jest odsyłany do celi i nie może pracować.

Wydawać się może że w przypadku pracy przez 8 godzin dziennie w obu przykładach osiągamy taki sam rezultat, jednak z psychologicznego punktu widzenie drugi wariant jest skuteczniejszy chwilowo, na dłuższą metę natomiast drugi. Nagradzanie jest skuteczniejsze niż karanie, gdyż w wypadku zniknięcia sankcji/kary często brakuje motywacji do dalszego działania, a głównym celem jeszcze raz przypomnę ma być resocjalizacja.

To może siłą

– A gdyby tak zmusić więźniów do pracy?
– A jak?
– Może zagrozić że ich wypuścimy

barbed-wire-1408454Powiedzmy że ,,siłowe” skłonienie osadzonych do pracy może być co najmniej trudne. Zastanówcie się sami w jaki sposób można skłonić człowieka by został swoistym niewolnikiem, czyli by robił coś na co nie ma ochoty i to za darmo.

Oczywiście przemoc fizyczna i psychiczna odpadają, nie ma mowy o żadnym głodzeniu, pozbawianiu snu lub kontaktów z rodziną. W końcu jesteśmy cywilizowanym krajem związanym licznymi umowami międzynarodowymi, a więźniowie mają dużo czasu na pisanie skarg i zażaleń.

Właśnie dlatego idea rządu zmuszenia więźniów do pracy w celu odpracowania długu wobec społeczeństwa wydaje się utopijna.

Źródło: http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,8317,program-pracy-wiezniow-juz-dziala–otwarcie.html